Pisanie listów
Podobno jest jak pisanie książek
Jedno i drugie nigdy mi się nie udało
Ani razu
Cokolwiek chciałem powiedzieć mówiłem
Cokolwiek myślałem
Zostawało
Nigdy tak mocno na mnie nie patrzyłaś
Ani razu jak ten
Cokolwiek chciałem powiedzieć
Uleciało
Cokolwiek myślałem
Mógłbym teraz połamać to pióro
Wielkość rzeczy wreszcie rozumiem
Cisza się stała przepaścią
I słów wszelkich miarą