Jestem idiotą na swoje
Nieszczęście
Ze sprawczą mocą
Nie wiem czy jest coś gorszego
Niż budzić w najbliższym strach
Nie wiem czy jest coś
Bardziej przykrego
Chłodnego
Obłego
Niż to że cierpimy
Samotnie i w ciszy
Siedząc obok siebie
I mówisz że zaufanie
I jego brak
Ale jeśli
Zabraknie go tak naprawdę
Chociaż raz
To nie wiem co będzie
Sądzę, że w dobie mi zabraknie dnia
Siebie i Nas