Chciałbym
Abyśmy mogli się zatrzymać
Jesteś
Jak zawsze bez imienia
Ręką odgarniasz włosy
Ze swojego czoła
W mojej wyobraźni
Ręką odgarniasz intruzów
Chciałbym
Abyśmy mogli porozmawiać
Pomilczeć
Posiedzieć w głębokim zapamiętaniu
Twoje oczy patrzą oczami kobiet
Z którymi spałem
Twoje ręce
Które przez mgłę starałem się chwycić
Twoje serce tętniące paralelą
Gdzieś u samego spodu
Koło linii basowej
Które tak dobrze było by wreszcie wyczuć
Idealna nieznajoma
Którą znam tak dobrze
Spływa między wiersze
Na sekundę przed tym
Kiedy znajdę odpowiednie słowo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz