Etykiety

piątek, 16 sierpnia 2024

 Siedzę w otwartym oknie i obserwuję tą cichą i rozedrganą sierpniem noc. 

Za rzędem drzew naprzeciwko czasami przejedzie samochód. 

Gdzieś tam dalej, gdzie nie ma warszawskiej łuny podobno widać zorzę. W innych mieszkaniach ludzie śpią, zanurzeni w innej rzeczywistości. Takiej gdzie w nocy się śpi.

 Nie ma w tym nic podniosłego ani specjalnego. Jest tylko to uczucie. Jedyna sytość jaką znam, ten jeden moment w którym nie żarzy się jak rozpalony, piekący w dłoń węgiel, poczucie, że coś jeszcze trzeba zrobić, coś osiągnąć, coś zdobyć, pokonać, odkryć. Te pięć minut sytości, zanim głód wróci i będzie gonił człowieka znów do utraty tchu.

Chwila spokoju. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz