Kiedyś miałem więcej do powiedzenia
Teraz patrzę
Dawniej chciałem oglądać świat w płomieniach
Teraz sam płonę
Sączy się
Z międzyczasu
Z przedramienia
Z pomiędzy słów
Nie zawsze taki byłem
Płonę
Nie zawsze taki
Byłem
Teraz nadal mówisz do mnie z mgły
Z nocy
Juz nie między słowami, a między
Myślami
A tam gdzie pogrzebaliśmy nasze uczucia
Pozostaną ślady walki i krwi
Tam gdzie pochowaliśmy nasze sny
Ten jeden, ostateczny demon
Śpi
Zamykam oczy gdy idziesz przede mną
Mantra trwa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz