2.10.2022
"Siedzę pijany na lotnisku w Katarze. Nie wiem do czego wracam. Siedzę niewyspany we własnej głowie, próbuję ukryć swoje myśli - które jak zawsze są niepoprawne. Całym ciałem trzymam ten chaos, który rwie się na wojnę. Kac powoli wchodzi, powoli wchodzi muzyka i słońce wschodzi. Ja schodzę. Koniec sceny."
Jak ogień z serca
Pieśń z serca
Jak huk z grzmotu
Pieśń idzie z burzy
Jak krzyk w przepaść
W otchłani się dłuży
Krzyk w pustkę
Milczeniem ściśnięty
W kształce zasuszonej róży
Co pozostała jak blizna po ranie
Krzyk w horyzont
Po kres i nieznane
Jak krzyk w przyszłość
Z przeszłości odbity
Raz za razem
Fale i drgania
To z ust wystrzępionych
Dygoty
Zostań ze mną
Desperackie wołanie
Przyjdź do mnie
Zanim ostateczne się stanie
Odejdź
Póki czas na zmianę
Spal wszystko co zostało
Zgnieć to serce
I daj mu piękną śmierć nad ranem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz