Kiedy patrzyłem wstecz na moment z którym nierozerwalnie jest dla mnie związany ten kawałek, było mi wstyd.
Teraz przestaje się wstydzić, bo to był kawałek światła w cholernie mrocznym i zdradliwym momencie.
Pamiętam gramofon i tamtą jesień.
Zabawne jak bardzo nieoczywistą i ważną rzeczą w moim życiu są te powykrzywiane nieoczekiwane bliskości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz