Skrzynka z zeszytami: rok 2009
***
Uciekam i rzężą mi płuca
wypluwam zęby
Niszcze ściany i walą się budynki
Ciebie też zabije
Póki goni mnie twój szept
Nie zamienię się spowrotem w człowieka
Bestią będę
Będę trujący
Będę snem
Potem.
Nigdy już nikt i nikogo
nie ona nie pozna mnie
już moje mięso będzie śmierdzieć
dusznością strachem i
Krew urojona z oczu i uszu
Przy śniadaniu, przy spacerze
Leżąc w trawie szukając gwiazdy
Którą kiedyś sam sobie obiecałem
Gdy Cię już dotknę
Leżysz rzucona w kąt
Wciśnięta między książki
I tuz za łóżkiem
Razem z twoją bielizną zapomnianą
Ja to wszystko wiem
Zbyt dobrze pamiętam
To ile piw możesz wypić
I którą brwią lepiej ruszasz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz