Etykiety

środa, 4 listopada 2015

--- Erozja

Moje cieło to klatka
Ulice latarnie świetlne lata
Chcę więcej dom
Uspokój chodź

Moje ciało
Taki prosty materiał
Kruszę się łamię
Rozpadam

Ty i ja
Eroduję
Erodujesz

Sypiesz mi się w dłoniach
Najczulszym nawet
Dotykiem Cię kruszę


Moje ciało to klatka
Ulotna myśl płochliwsza od ptaka
Zostaje nam więc erodować
By nasz piach się mieszał

U naszych stóp
Wspólny nam kiedyś usypie grób
I wspólną nicość
Prawdziwy ślub

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz