Mają te gitary i wiersze
Tajne stowarzyszenia negacji ciszy
W drogę panowie szlachta,
Nie tutaj wasze miejsce
Ustąpcie samozwańcom niedobrych bóstw
Prorokom głoszącym oddech ulicy
Z wiarą w święte miasta.
W przestrzeni prawdy
Echa starych piosenek
Odbijają się od granic teraźniejszości
Nie posiądziecie żadnej winy na własność,
Ze strachu splotą wam wieniec
Z marzeń i krwi zawiści
Wy straceńcy, słudzy doskonałości
Kapłani wszelkiego nasycenia
***

Jeden z tych zakurzonych, popełnionych kiedyś na rogu Szewskiej i Rynku w Krakowie, z czasów kiedy wystarczająco mocna wiara wystarczyła by z gitarą podróżować po świecie zupełnie nie przejmując się jutrem.
Przecież "jutro jest takie dalekie"...
(Ja to ten w środku)
(Autor zdjęcia mi nieznany)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz