Jestem ślepym podróżnikiem
Zranionym słodkim ostrzem zatracenia
Po to by nie widzieć zła
Wyróżniać od muzyki fałsz
Zagmatwanych nieskończonych kłamstw
Mówią o mnie ślepy
Lecz widzę więcej niż oni
Jest w słodkiej ironii wiedzy
Zarozumiała ćma co trwoni strach
Na tak skrajnie sztuczne potrzeby
Kiedy mówisz mi o perspektywach
Nie mamy
Tego samego na myśli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz