Chłopców kłamiących o swojej przeszłości
Fałszywych zwycięzców
Siłaczy, niebanalnych osobistości
I wędrowców kłamiących,
I całe kłamiące domy
Minąłem i dalej
Nie ta ulica, nie to drzewo
Nie ta stacja, nie dziś
Poznaje wszystko
Śpiewam gdy nikt nie słyszy
I myślę, że moje miejsce gdzieś tam jednak jest
Tym ciepłym asfaltem smakuje wieczór wiosenny
Piach nocny na chodniku przed bramą
A brama tak ważna, drewniana modelka
To tu będziesz z wierszy
Tu będziesz na pewno.
Suki z biur ze stolicy
i kurwy z ulicy sromotnie przegranej na rzecz hołoty
gnojki z podstawówki
Podrostki kandydaci
piękne dziewczyny z dnia pierwszego wrocławskiego
Rozwiązłe dziewczyny z krakowskiej kawalerki
Nie tego pragnę skrycie
Nie ma wieczności w chwili, która przemija tak pięknie
Nie ma "na pewno" w tym "może"
już wiesz
i zawsze wiedziałeś
wieczność znaleziona
w tym słowie
świadomość nasyci
Odpowie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz